Tydzień temu nie dodałam wpisu .Pomimo ,że był on gotowy do dodania .No cóż jakoś tak wyszło.Jednak dziś wstawię dwa posty oba będą recenzją filmów,które widziałam w ostatnim czasie.
Film ,,Kler'' jeszcze przed oficjalną premierą przyniósł wiele kontrowersji.
Film przedstawia członków Kościoła katolickiego - prezentuje całą ''gamę''duchowieństwa . Najważniejszy jest cyniczny arcybiskup Mordowicz, którego gra Janusz Gajos. Do jego orszaku należy ksiądz Lisowski (Jacek Braciak). Przedstawicielami małego świata w ,którym trudno cokolwiek zachować w tajemnicy - są ksiądz Trybus (Robert Więckiewicz) i ksiądz Kukuła (Arkadiusz Jakubik). Pierwszy z nich ma problemy z alkoholem i słabość do swojej gospodyni, drugi - niepokojąco dużo czasu spędza z małymi chłopcami.
Głównych bohaterów filmu - Lisowskiego, Trybusa i Kukułę - poznajemy w trakcie imorezy. Mężczyźni spotykają się przy kieliszku co rok ,aby świętować ocalenie z tragedii ,która ich połączyła.Po zakończonej zabawie każdy udaję się w swoją stronę.Od tej chwili będziemy widzieć i poznawać ich zaskakujące historie.
,,Kler''uznawany jest za film ,który pokazuje grzeszki polskich kapłanów. Moim zdaniem ten film jest smutny i podejmuje poważne tematy.Ukazuje on problemy ludzkich grzeszków popełnianych co dzień . Każdy kto zechce się wyrwać z kręgu kultu przegrywa tę walkę .
W filmie każda postać jest wielowymiarowa .Można uznać ,że w jeszcze żadnym filmie Smarzowskiego postaci nie były tak złożone.
„Kler” pokazuje, że księża to nie bogowie. Jak w każdej grupie są wśród nich ludzie źli, cyniczni i nadużywający władzy.Nowy film Smarzowskiego przypomina też, że Kościół potrzebuje radykalnych zmian,których nie przeprowadzano od dawna.. Przede wszystkim zaś ukazuje obraz człowieka i wszystkich niedoskonałości, które składają się na człowieczeństwo.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz