poniedziałek, 21 października 2019
Polityka recenzja
Najnowszy film Patryka Vegi ma w humorystyczny sposób pokazać jak tak naprawdę wygląda polska polityka. Jednak ,jeśli widz nie ma najmniejszej wiedzy o tym co się w naszym sejmie dzieje , nie zrozumie on filmu .Nie wszystkie postaci są jasne
Sam tytuł filmu wzbudził duża kontrowersje . zawartość jednak lekko rozczarowuje. Dotyka on tematu tylko powierzchownie .
Aktorstwo jest najmocniejszą stroną tego filmu. Vega zawsze miał oko do niepoznanych gwiazdek. Także poza wspomnianymi Królikowskim i Suszyńskim mamy sporo brawurowych kreacji: Zbigniewa Zamachowskiego w roli ojca-dyrektora z Torunia, Janusza Chabiora jako szefa MON czy Tomasza Sapryka w roli demonicznego ministra specsłużb. Czasem jednak nawet najlepsi aktorzy rozbijają się w "Polityce" o słaby scenariusz – najlepiej widać to w przedziwnym wątku o bliskiej, przyjacielskiej (a może nie tylko) relacji rozwijającej się między wszechwładnym Prezesem rządzącej partii a jego rehabilitantem.
Czasami daje o sobie znać źle wykonany risercz. Szczególnie w wątku anarchistów, których reporterka telewizji z Torunia namawia na zorganizowanie imienin Stalina. To zupełnie bez sensu, anarchiści to antystaliniści.Jeśli już przywołuje się w politycznym kinie radykalnie lewicowe środowiska, to warto włożyć trochę wysiłku w zbadanie tego, jak naprawdę wygląda ich ideologia.
PiS nie dostał mandatu do przejęcia całego kraju
Między populistyczną prawicą a opozycją demokratyczną padł remis, głosy prawie idealnie rozłożyły się pół na pół.Przede wszystkim nie spełniły się marzenia Jarosława Kaczyńskiego i jego podwładnych, powtarzane w partyjnej propagandzie, o miażdżącym zwycięstwie na poziomie prawie 50 proc. Wynik PiS, mimo wielkiej przewagi zasobów jest dużo skromniejszy od oczekiwań przedwyborczych sondaży.Rozkładu mandatów wynika, że PiS może mieć samodzielną większość w Sejmie, choć zapewne tylko o kilka głosów.Demokratycznej opozycji nie udało się wygrać z PiS i to jest jej porażka. Nie potrafiła zdobyć wystarczającej liczby głosów, by odsunąć partię Kaczyńskiego od władzy czy nawet zmusić ją do stworzenia rządu koalicyjnego. To gorzka lekcja, z której liderzy będą musieli wyciągnąć polityczne wnioski.
Sonety krymskie ,jako wypowiedź o znaczeniu poety i poezji
Adam Mickiewicz napisał cykl 18stu utworów z 1825 noszących nazwę sonety krymskie.Poeta został wygnany z ojczyzny po procesie filantropów. Dostał "stypendium "do Rosji gdzie jednak nie pozwalano mu uczyć.władza uważała ze psuł był on rosyjskie młode pokolenie .jednak samo wygnanie przenosi mu ogromna sławę.
W tym czasie odbiorcy oczekują wiele od poetów narzucają im tematykę
Sonety krymskie są forma sprzeciwu,maja być jednak manifestem nowego. Jest to forma wypowiedzi samodzielnej nie słuchającej oczekiwań odbiorcy.Mickiewicz do zaprezentowania tego używa na wstępie slow Goethe ,,Kto chce zrozumieć poetę
Musi odwiedzić kraj poety''Sonety krymskie odzwierciedlają uczucia towarzyszące mickiewiczowi w czasie podroży na Krym ,czyli miejsce jego kary. Czytając przezywamy drogę z bohaterem . zaczyna się ona na stepach .postać można wtedy określić podróżnikiem ,wędrowca bez celu. Sonet burza ukazane jest przygotowanie bohatera na śmierć .podkreśla on swoja samotność- szczęśliwy, kto siły postrada, Albo modlić się umie, lub ma z kim się żegnać.podejrzewac można ze jest nie wierzący a na pewno wątpiący W 5sonecie bohater staje się pielgrzymem -autor określa go wprost .miano takie dostaje postać która wie dokąd zmierza, znalazła swoje miejsce sacrum. W tym przypadku można powiedzieć ze z wysokości stepów dostrzegł on gore Czatyrdah ,która staje się jego celem. Towarzyszy mu mira, przewodnik,który ostrzega go przed tym co czeka go na szczycie gory .Ten jednak go nie słucha ,to co tam ujrzał nie zostało określone ludzkim językiem.będzie to tajemnica zdradzona przez niego dopiero po śmierci .
Sonet pt grób potockiej to wizja własnego losu Mickiewicza. Uwiezienia na obczyźnie zdała ukochanego domu.niczym Mickiewicz w czasie wygnania mógł on wspominać ukochany dom ale nie miał mocy by tam pojechać
Musi odwiedzić kraj poety''Sonety krymskie odzwierciedlają uczucia towarzyszące mickiewiczowi w czasie podroży na Krym ,czyli miejsce jego kary. Czytając przezywamy drogę z bohaterem . zaczyna się ona na stepach .postać można wtedy określić podróżnikiem ,wędrowca bez celu. Sonet burza ukazane jest przygotowanie bohatera na śmierć .podkreśla on swoja samotność- szczęśliwy, kto siły postrada, Albo modlić się umie, lub ma z kim się żegnać.podejrzewac można ze jest nie wierzący a na pewno wątpiący W 5sonecie bohater staje się pielgrzymem -autor określa go wprost .miano takie dostaje postać która wie dokąd zmierza, znalazła swoje miejsce sacrum. W tym przypadku można powiedzieć ze z wysokości stepów dostrzegł on gore Czatyrdah ,która staje się jego celem. Towarzyszy mu mira, przewodnik,który ostrzega go przed tym co czeka go na szczycie gory .Ten jednak go nie słucha ,to co tam ujrzał nie zostało określone ludzkim językiem.będzie to tajemnica zdradzona przez niego dopiero po śmierci .
Sonet pt grób potockiej to wizja własnego losu Mickiewicza. Uwiezienia na obczyźnie zdała ukochanego domu.niczym Mickiewicz w czasie wygnania mógł on wspominać ukochany dom ale nie miał mocy by tam pojechać
Nobel dla Olgi Tokarczuk
Wybitna prozaiczka i eseistka, laureatka nagrody Nobla za tamty rok, "The Man Booker International Prize (2018). Urodziła się 29 stycznia 1962 roku w Sulechowie. Niekwestionowane odkrycie w polskiej literaturze ostatnich lat, pisarka ceniona i przez krytyków i przez publiczność. Fenomen popularności i dobrego smaku, wiedzy i sprawności pisarskiej, filozoficznej głębi i sztuki opowiadania. Wielbicielka Junga, znawczyni filozofii i wiedzy tajemnej, studiowała psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Wprawdzie w roku 1997 ukazał się niewielki tom prozy wypełniony trzema opowiadaniami ("Szafa"), ale aż do ogłoszenia przez pisarkę "Gry na wielu bębenkach" (2001) niewiele było okazji, by podziwiać talent Olgi Tokarczuk, jako autorki krótszych form narracyjnych. Wspomniana tu książka gromadzi 19 opowiadań ułożonych w trzy cykle. Pierwszy z nich można by nazwać autotematycznym: w kilku opowiadaniach pisarka zastanawia się nad fenomenem kreacji (nie tylko literackiej). Drugi cykl to utwory apokryficzne: tak jak wcześniej podstawą fascynującej opowieści o Kummernis była autentyczna historia odkryta przez Tokarczuk na dolnośląskiej prowincji, tak i cztery opowiadania pomieszczone w "Bębenkach" mają podobne źródła. Pisarka po swojemu rozwija "ciągi dalsze", pięknie koloryzuje i ożywia nagie historyczne fakty. I wreszcie – cykl trzeci – mamy w tej książce dużą grupę opowiadań z realistyczną, a właściwie psychologiczno-obyczajową dominantą.
Tęczowy Piątek na nowych zasadach 21.10.2019
Kampania Przeciw Homofobii upraszcza formułę Tęczowego Piątku, aby zwiększyć zasięg akcji. Ponad połowa młodzieży LGBT zmaga się z objawami depresji , samotności. Akcja rok temu zebrała ponad 200 zarejestrowanych placówek ,którym wysyłano materiały edukacyjne. Aby ułatwić przeprowadzenie akcji postanowiono zrezygnować w tym roku z obowiązkowej rejestracji. Już w ten piątek 25 października organizatorzy zachęcają do wrzucania zdjęć z hasztagiem #tęczowypiątek. Do udziału w akcji zachęcają w tym roku także znani i lubiani. Aktor Jacek Poniedziałek, piosenkarka Majka Jeżowska czy prezenterka Małgorzata Rozenek-Majdan w spocie promocyjnym czytają fragmenty poruszających listów napisanych przez młodych gejów i lesbijki.
Wystawa poświęcona Wajdzie
W ten piatek (6.09.19) odwiedziłam wystawę poświęconą twórczości nieżyjącego już Andrzeja Wajdy. Wystawa miała na celu otworzyć przed odbiorcą świąt filmowy od drugiej strony. Całość ekspozycji była podzielona według zmian w życiu reżysera ale i świata. Andrzej Wajda jako klasyk polskiego kina doczekał sie swojej wystawy w Muzem Narodowym w Krakowie. Można było oglądać nie tylko jego zdjęcia z dzieciństwa ,ale również artefakty takie jak:scenariusze ,zapiski oraz rysunki czynione podczas procesu twórczego. Mi w całej wystawie najbardziej podobały sie autentyczne stoje wykorzystane w filmach ,które widniały za gablota.Co również ciekawe na ścianach prócz wyswietlanych fragmentów filmów mozna było przeczytac krótkie ,ale bardzo inspirujące cytaty mistrza. Sama w sobie wystawa bardzo mnie zaciekawiła ,bo pozwoliła mi sie zagłębić w świat filmu. Jedyne co mi się nie podobało,ale nie było zwiazane z sama wystawą to karty pracy ,które moim zdaniem odtracały naszą uwage od tego ,co mówiła Pani oprowadzająca. Jeśli będzie miał ktos możliwość to bardzo polecam poświęcić te niecałe 2 godziny by zobaczyć właśnie tą wystawę.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)