W ten piatek (6.09.19) odwiedziłam wystawę poświęconą twórczości nieżyjącego już Andrzeja Wajdy. Wystawa miała na celu otworzyć przed odbiorcą świąt filmowy od drugiej strony. Całość ekspozycji była podzielona według zmian w życiu reżysera ale i świata. Andrzej Wajda jako klasyk polskiego kina doczekał sie swojej wystawy w Muzem Narodowym w Krakowie. Można było oglądać nie tylko jego zdjęcia z dzieciństwa ,ale również artefakty takie jak:scenariusze ,zapiski oraz rysunki czynione podczas procesu twórczego. Mi w całej wystawie najbardziej podobały sie autentyczne stoje wykorzystane w filmach ,które widniały za gablota.Co również ciekawe na ścianach prócz wyswietlanych fragmentów filmów mozna było przeczytac krótkie ,ale bardzo inspirujące cytaty mistrza. Sama w sobie wystawa bardzo mnie zaciekawiła ,bo pozwoliła mi sie zagłębić w świat filmu. Jedyne co mi się nie podobało,ale nie było zwiazane z sama wystawą to karty pracy ,które moim zdaniem odtracały naszą uwage od tego ,co mówiła Pani oprowadzająca. Jeśli będzie miał ktos możliwość to bardzo polecam poświęcić te niecałe 2 godziny by zobaczyć właśnie tą wystawę.
poniedziałek, 21 października 2019
Wystawa poświęcona Wajdzie
W ten piatek (6.09.19) odwiedziłam wystawę poświęconą twórczości nieżyjącego już Andrzeja Wajdy. Wystawa miała na celu otworzyć przed odbiorcą świąt filmowy od drugiej strony. Całość ekspozycji była podzielona według zmian w życiu reżysera ale i świata. Andrzej Wajda jako klasyk polskiego kina doczekał sie swojej wystawy w Muzem Narodowym w Krakowie. Można było oglądać nie tylko jego zdjęcia z dzieciństwa ,ale również artefakty takie jak:scenariusze ,zapiski oraz rysunki czynione podczas procesu twórczego. Mi w całej wystawie najbardziej podobały sie autentyczne stoje wykorzystane w filmach ,które widniały za gablota.Co również ciekawe na ścianach prócz wyswietlanych fragmentów filmów mozna było przeczytac krótkie ,ale bardzo inspirujące cytaty mistrza. Sama w sobie wystawa bardzo mnie zaciekawiła ,bo pozwoliła mi sie zagłębić w świat filmu. Jedyne co mi się nie podobało,ale nie było zwiazane z sama wystawą to karty pracy ,które moim zdaniem odtracały naszą uwage od tego ,co mówiła Pani oprowadzająca. Jeśli będzie miał ktos możliwość to bardzo polecam poświęcić te niecałe 2 godziny by zobaczyć właśnie tą wystawę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz